Odkryto relikwie św. Jana Chrzciciela

Archeologiczna sensacja w Bułgarii. Tamtejsi naukowcy odkryli część kości twarzy, palec i ząb świętego Jana Chrzciciela. Odkrycia dokonano na Wyspie Świętego Iwana w pobliżu miasteczka Sozopol na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego. Szczątki świętego znajdowały się w alabastrowym relikwiarzu wydobytym z ruin średniowiecznego klasztoru. Takiego odkrycia dokonała grupa bułgarskich archeologów pracująca na wysepce pod kierunkiem prof. Kazimira Popkonstantinowa. Od kilku miesięcy przeszukiwali oni pozostałości po wzniesionym w X w. i zburzonym w połowie XVII w. monastyrze. Na relikwiarz z napisem "Św. Jan", opieczętowany czerwonym woskiem i zamurowany w ołtarzu, trafili jednak dopiero teraz. Szkatułka spoczywała pod gruzami kilkaset lat, jednak zabezpieczająca ją pieczęć - jak zaznaczają badacze - była całkowicie nienaruszona. Złamano ją dopiero w niedzielę. Archeologom towarzyszyli przy tym eksperci i duchowni z Muzeum Historycznego w Sozopolu. - Musimy oczywiście przeprowadzić jeszcze mnóstwo szczegółowych badań, ale na razie nie mamy wątpliwości, że odnalezione szczątki należały do ostatniego biblijnego proroka, jaki zgodnie z tradycją wyznawaną przez chrześcijan poprzedzał nadejście Jezusa Chrystusa - tłumaczy prof. Popkonstantinow. Zdaniem badaczy dowodzi tego zarówno to, że sam klasztor poświęcony był Janowi Chrzcicielowi już w momencie jego założenia, jak i fakt, że obiekt był pod specjalną kuratelą Konstantynopola. - Poza tym wiadomo przecież, że monastyr na Wyspie Świętego Iwana był jednym z najważniejszych ośrodków bułgarskiej i bizantyjskiej kultury w okresie całego średniowiecza. Miał nawet cesarski status, a wśród jego przełożonych było kilku późniejszych patriarchów Konstantynopola - dodaje prof. Popkonstantinow. Jeden z tych konstantynopolitańskich patriarchów miał też wydać decyzję o przysłaniu na wyspę części relikwii świętego. Do klasztoru na południu bułgarskiego wybrzeża miał je przywieźć specjalny wysłannik stolicy Bizancjum w zabytkowym, pochodzącym z VI w. relikwiarzu. - Na tej szkatułce widnieje napis z prośbą do Boga, by miał w opiece człowieka o imieniu Toma. Przypuszczamy, że to właśnie ów Toma dostarczył zakonnikom szczątki świętego - mówi prof. Popkonstantinow. Odnalezione na Wyspie Świętego Iwana relikwie już trafiły do patriarchatu bułgarskiej Cerkwi prawosławnej. Tam zapadnie decyzja o tym, kiedy i gdzie szczątki zostaną wystawione na widok publiczny. Święty Jan Chrzciciel uznawany jest przez chrześcijan za ostatniego proroka , którego Bóg posłał na ziemię, by przygotował ludzi na przyjście Jezusa. Jednym z ostatnich etapów tego przygotowania było ochrzczenie jego wiernych, a także samego Jezusa, w rzece Jordan. Po tym wydarzeniu Jan miał być wtrącony do więzienia, gdzie - na skutek podstępu Herodiady, żony Heroda - wkrótce ścięto mu głowę. Dokładna data śmierci proroka nie została ustalona. Jak szacują naukowcy, zginął albo pod koniec lat 20. albo między 34 a 36 r. I w. n.e. Pewne jest natomiast, że w chwili śmierci Jan Chrzciciel miał ok. 32 lat. Grób proroka znajduje się w Damaszku, w Wielkim Meczecie Umajjadów. Jego relikwie są rozsiane po świecie. Głowa świętego - jak podaje chrześcijańska tradycja - spoczywa w Stambule, szczątki prawej ręki na terenie klasztoru w czarnogórskiej miejscowości Cetynia, natomiast relikwie palców przechowują duchowni w Sienie i Stambule.  

Pozostałe aktualności